Podpierając się wynikami, jakie przyniosło badanie opinii publicznej z góry zakładam, że zdecydowana większość żołnierzy zna czołową postać uniwersum i nie trzeba jej specjalnie przedstawiać. w dodatku każdy, komu persona ta jest chociaż trochę bliska zna już historię przedstawioną w filmie, więc nie będę silił się na unikanie spoilerów. zwłaszcza, że sam film nie jest jakiś specjalnie wyjątkowy i właściwie nie polecam go nikomu, poza fanami, którzy jak wskazuje na to badanie opinii publicznej i tak muszą zobaczyć kinowego wolverina. nawet jeśli po seansie mieliby przeklinać wszystko na czym świat stoi. badanie opinii publicznej mówi nam, że najtrudniej pogodzić się z rażącą przeciętnością tego filmu. jak to się mogło stać, że tak głupkowate i mało ciekawe postacie jak iron man, czy hulk dostały wypasione ekranizacje, a posiadający o wiele większe predyspozycje wolverine został tak spieprzony? no jak!? kto dopuścił do tego, żeby stery tej produkcji powierzyć kolesiowi bez większego doświadczenia, który może poszczycić się reżyserią w pustyni i w puszczy? to jest wolverine! potrafiący siać większe zniszczenie niż hulk i z o wiele ciekawszą osobowością antybohatera od iron mana!